Eko-wiedza Kosmetyki zdrowie

Wiosenne oczyszczenie organizmu, czyli ryżowy detoks

W powietrzu wyraźnie już czuć wiosnę. Cała przyroda powoli budzi się z zimowego letargu. Promienie słońca stają się silniejsze i cieplejsze, ptaki radośnie ćwierkają pośród drzew, a pierwsze pędy powoli kiełkują z ziemi. To czas przebudzenia się przyrody z zimowego snu, a dla mnie czas na wiosenne oczyszczenie organizmu. Dziś opowiem Wam o moim sposobie na ryżowy detoks zgodny z Tradycyjną Medycyną Chińską (TCM).

Wiosna to najlepsza pora na wszelkie kuracje oczyszczające, gdyż właśnie wiosną nasz organizm samoczynnie uruchamia wewnętrzne procesy oczyszczania. Kuracja może doskonale je wzmocnić, nie obciążając zbytnio naszego układu odpornościowego, gdyż i tak jesteśmy w naturalnym programie „oczyszczanie”. Wiosna jest bowiem właściwą porą na wzmacnianie wątroby i pęcherzyka żółciowego, których największa aktywność przypada właśnie na tę porę roku. Bardzo często wiosną wielu z nas boryka się z takimi dolegliwościami jak alergie, wysypki skórne, katar sienny, zapalenie spojówek, wzmożone bóle głowy czy migreny. Są to oznaki przeciążenia tych dwóch narządów i wyraźny sygnał, by oczyścić organizm z nagromadzonych przez rok toksyn.

Warto pamiętać, że zgodnie z TMC wiosna nie zaczyna się 22 marca, ale dużo wcześniej, bo już w połowie lutego i trwa przez 72 dni, czyli do 25 kwietnia. Warto zwrócić uwagę na to, co dzieje się już wówczas w przyrodzie, na te 36 dni przed oficjalnym, kalendarzowym rozpoczęciem wiosny. Ja stosuje tę metodę już od roku i cieszę się, że wiosna przychodzi tak wcześnie 🙂

Zbożowa metoda oczyszczenia organizmu

Rok temu na warsztatach z Maią Sobczak (qmamkasze.pl) poznałam metodę oczyszczenia organizmu zgodną z tradycyjną medycyna chińską.  Po raz pierwszy zastosowałam ją ubiegłej wiosny i teraz ponownie do niej sięgnęłam. Ważna uwaga, która wbiła mi się w pamięć jest taka, że do diety nie możemy się zmuszać. Nie możemy traktować jej jako coś uciążliwego, ani jako obciążenie. Mamy potraktować ją jako dar, który dajemu naszemu organizmowi. Musimy myśleć, że robimy to dla nas samych, naszego ciała i samopoczucia.  TO NIE MOŻE BYĆ KARA.

Metoda polega na spożywaniu tylko jednego rodzaju gotowanego zboża, jako jedynego pokarmu, przez okres 3, 6 lub 9 dni. Należy pamiętać by utrzymać cykl trzydniowy. Z własnego doświadczenia polecam spróbowanie wytrzymania na diecie 6 dni, gdyż dopiero po ok. 4 dniu w moim organizmie rok temu zaczęły dziać się „dziwne rzeczy” świadczące o skutecznym detoksie. Moim zdaniem 3 dni, to za mało by odczuć i zauważyć wyraźną różnicę. Ale zawsze lepsze te 3 dni niż żaden 🙂

Zacząć należy od wyboru zboża. Może to być jęczmień, orkisz lub ryż. Ja zdecydowałam się w ubiegłym roku na ryż i w tym roku również wdrożyłam dietę ryżową. Ryż jest ziarnem odpowiednim dla każdego człowieka, niezależnie od konstytucji organizmu. Ponadto, mamy trochę pola do manewru, gdyż możemy stosować ryż złoty, brązowy czy czarny, basmanti czy jaśminowy. Pamiętajmy tylko, że nie stosujemy ryżu białego, oczyszczonego. Wiem, wiem, ten jest najsmaczniejszy, ale niestety nie jest tak zdrowy jak jego „nieco brudni” bracia.

ryż - startowe

Dieta ryżowa

Cel: oczyszczenie, detoks

Sposób: jemy tylko gotowany ryż w różnych jego odmianach, lecz bez ryżu białego, oczyszczonego. Nie stosujemy żadnych tłuszczy, warzyw, mięsa, soli, cukru, miodu.  Jemy tyle ile potrzebuje nasz organizm. Ja na przykład jem miskę gotowanego ryżu lub congee co 2 godziny.

Ryż basmanti2

Ryż gotujemy bez dodatku soli, ale możemy dodać niewielkie ilości przypraw:

  • Tymianek
  • Rozmaryn
  • Kolendra
  • Imbir,
  • Cynamon
  • Kardamon

Możemy dodawać też niewielkie ilości (szczypty) świeżych zielonych roślin zawierających chlorofil:

  • Natka pietruszki
  • Szczypiorek
  • Kolendra
  • Mięta
  • Bazylia
  • Rucola
  • Wodorosty Wakame – potafią rozbijać nawet strare złogi w naszym organiźmie. Tylko stosujmy je z umiarem, gdyż wychładzają organizm. U mnie w kuchni zagościły już na dobre.

Wodorosty Wakame opakowanie

Do ugotowanego ryżu możemy dodać już na talerzu kroplę sosu sojowego Tamari lub Shoyu (zawierają żywe kultury bakterii i nie zawierają pszenicy. Do kupienia w sklepach ekologicznych).

Ryż w misce 2

Co możemy pić:

  • Lekkie napary ziołowe z pokrzywy czy rumianku  w proporcji saszetka na dzbanek. Pamiętajmy tylko, by nie parzyć ziół w papierowej torebce, tylko wysypać je zawartość.
  • Woda z cytryną z dodatkiem kardamonu czy imbiru
  • Ciepła przegotowana woda
  • Kawa zbożowa naturalna, nie instant (czyli tradycyjna Inka odpada, może być Anatol).

Nie pijemy kawy, czarnej herbaty, zielonej herbaty, soków, alkoholu i innych napojów.

Congee ryżowe

Congee ryżowe odtruwa organizm z toksyn i jest prostą nietucząca potrawą zastępującą całkowity post.

Ja zaczynam dietę od przygotowania sobie dzień wcześniej congee ryżowego. Jedzenie samego sypkiego ryżu, bo drugiej miseczce po prostu staje nam w gardle. Congee jest kleikiem ryżowym, gotowanym przez 3-4 godziny.

Pełny ryż wymieszać z zimną wodą w proporcjach 1:10 (100 g ryżu na 1 l wody). Ja dodałam też ok. 1,5 cm rozkruszonego owdorostu Wakame.

Garnek z wodą i ryżem

Rozpocząć gotowanie od pełnego ognia i zmniejszyć do minimum po zagotowaniu się. Congee powinno gotować się bardzo powoli na małym ogniu, podobnie jak rosół.

Gotować przez około 4 godziny w dużym garnku pod przykryciem. Co jakiś czas trzeba ryż zamieszać, gdyż lubi przywierać do dna garnka. Ważne jest użycie dużego garnka, gdyż ryż mocno się pieni w zbyt małym garnku może wykipieć.

Kleik możemy ugotować na 2-3 dni.

Ryż w garnku

Wychodzenie z diety

Z diety wychodzimy powoli. Jeżeli decydujemy się na 3 dniową kurację, to:

W czwartym dniu dodajemy gotowane warzywa

W piątym dniu  dodajemy oleje roślinne (np. oliwa z oliwek, olej arganowy, olej lniany, olej sezamowy, olej słonecznikowy)

W szóstym dniu dodajemy gotowane mięso, rybę

W siódmym dniu możemy już jeść normalnie. Ale nie rzucajmy się od razu na pizzę  czy schabowego, bo nasz żołądek jest teraz delikatniejszy – odzwyczaił się od takiego pożywienia. Starajmy się jeść raczej lekkostrawnie  przez jakiś czas, dopóki żołądek nie przyzwyczai się do potraw bardziej ciężkich.

Ja rozpoczęłam swoją dietę ryżową w poniedziałek. Dziś jestem na niej drugi dzień. Za tydzień opowiem Wam jak w tym roku przebiegał mój detoks i jakie były reakcje mojego organizmu.

Pozdrawiam,

Patrycja

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

  1. Detoks to podstawa. Bardzo fajna ta metoda oczyszczająca ryżem, zamierzam wypróbować jak skończę detoks błonnikiem witalnym.

  2. Hej, mogę zapytać ile gram wynosiła dzienna porcja? Czy ten detoks łączy się z utratą wagi? Pozdrawiam 🙂

    1. Przy detoksie jemy tak często, jak tego domaga się organizm. Nie ma tu wyznaczania dziennej porcji. Pierwszego dnia organizm odczuwa silny głód, a potem z każdym dniem poczucie głodu słabnie, więc też rzadziej jemy. Porcja jednorazowa też nie ma ograniczeń, ale wierzcie mi, nie zjecie np. congee w jakiś mega ilościach, bo po prostu to nie jest smaczne. Ja po zjedzeniu miski congee byłam głodna co godzinę i co godzinę starałam się go trochę podjadać. To jest tak lekkostrawna dieta, że organizm błyskawicznie trawi taki posiłek.

  3. A co z wagą na takiej diecie oczyszczającej?

    1. Niewielki spadek wagi jest skutkiem ubocznym. Na pewno stracimy trochę tkanki tłuszczowej, ale celem jest oczyszczenie organizmu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>