Parafina : wady i zalety kontrowersyjnego składnika

Parafina – skutki jej używania są teraz szeroko komentowane. W internecie oraz mediach można zobaczyć skrajnie pozytywne, jak i negatywne opinie na tematu oleju mineralnego. Dlaczego?

Na początku najważniejsza kwestia – czym jest parafina?

Jest to mieszanina stałych alkanów wydzielana z ciężkich frakcji o temperaturze wrzenia 350°C ropy naftowej lub z frakcji smół wylewnych w węgla brunatnego. Używając prostych słów, parafina jest to oczyszczona ropa naftowa. Nie brzmi to zbyt sympatycznie, prawda?

Parafina jest od lat używana w farmaceutyce i kosmetyce. Posiada ona ogromnych fanów i sympatyków, jak i zagorzałych wrogów. Moim zdaniem należy tę kwestię wypośrodkować.

Jak znajdziemy parafinę w składzie INCI?

Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum liquidum

Zalety parafiny: 

Daje ona szybki i widoczny efekt wygładzenia. Bardzo popularne w tych czasach zabiegi parafinowe pozwalają nam cieszyć się jedwabiście gładką skórą oraz razu po wizycie u kosmetyczki. Skąd ten efekt?

Parafina tworzy na skórze tzw. film. Pod żadnym pozorem nie wnika ona w głąb skóry oraz nie posiada żadnych składników odżywczych. Skóra jest natłuszczona, lecz nie nawilżona czy odżywiona.

Mimo wszystko nie jestem przeciwniczką zabiegów parafinowych czy używania parafiny na różne partie ciała, jeśli to nie odbywa się zbyt często.

Parafina na dłonie

Dużo bardziej dyskusyjną kwestią jest używanie parafiny w podkładach oraz bazach…

Parafina w podkładach

Podkłady w których znajdziemy parafinę dają efekt gładkiej skóry. Dlaczego? Zostawiają one na naszej skórze bardzo ciężką do zmycia powłokę, która wnika we wszelkie wgłębienia. Wizualny efekt jak najbardziej na plus : twarz wygładzona, pory zamknięte. Zastanówmy się dlaczego…

Parafina zmieszana z innymi składnikami zawartymi w podkładzie wciska się w pory i powoduje zaczopowanie ujść gruczołów. Prosty schemat:

blokowanie usuwania łoju przez parafinę -> zaczopowanie ujść gruczołów -> powstawanie zaskórników

Nawet gdy nie jesteśmy posiadaczkami rozszerzonych porów, podkłady z parafiną pomogą nam się ich nabawić. Ciężka do usunięcia powłoka z parafiny doprowadza do wnikania jej w pory i rozszerzania ich. Dlatego też długotrwałe oraz nadmierne używanie produktów z parafiną, czy to podkładów, baz, czy kremów powoduje nienaturalne rozszerzanie się porów. Jest to proces pewny i niepodlegający dyskusji.

To czy parafina wyrządzi szkody skórze zależy również od jej typu. Oleju mineralnego należy wystrzegać się jak ognia, kiedy jest się posiadaczką skóry mieszanej, tłustej oraz skłonnej do trądziku lub wyprysków. Używanie kosmetyków z parafiną spowoduje pogorszenie się stanu cery oraz dodatkowe problemu skórne.

Natomiast przy skórze wrażliwej, atopowej lub dziecięcej parafina ujawnia swoje korzystne właściwości. Zapewnia jej ochronę oraz przywraca odpowiednie funcje. Tutaj powierzchniowe działanie oleju mineralnego staje się zaletą. Nie musimy obawiać się, że nas podrażni lub wywoła reakcje alergiczne.

Parafina dla włosów

Posiadaczki słabych i cienkich włosów powinny na dobre odstawić kosmetyki w których skład wchodzi parfina. Mogą one obciążać włosy i powodować ich wypadanie. Nie zalecane jest również stosowanie ich przez osoby ze skłonnością do przetłuszczania się włosów oraz łupieżu.

W skrócie:

TAK! DLA PARAFINY

1. Łagodzi ona skórę łokci, kolan oraz pięty. Sprawia, że staje się gładsza i delikatniejsza.

2. Stanowi ona ukojenie dla przemęczonych stawów.

3. Nadaje się dla suchej, wrażliwej, atopowej cery.

4. Okropnie zniszczone i przesuszone dłonie zimą? W tym przypadku parafina jest najlepszym ratunkiem. Za sprawą swoich właściwości natłuszczających, daje ona skórze ukojenie podczas mroźnych dni.

NIE! DLA PARAFINY

1. Jestem ogromną przeciwniczką używania parafiny w podkładach. Jak pisałam wcześniej totalnie nie nadaje się ona dla cery mieszanej, tłustej czy dla osób mających problemy z trądzikiem i wypryskami. Mimo, że jestem szczęśliwą posiadaczką cery normalnej, również wystrzegam się takich podkładów.

2. Niestety parafina przyspiesza procesy starzeniowe skóry. Na pozbawionej oddechu cerze szybciej zauważymy oznaki starzenia.

3. Stosowanie czystej parafiny może powodować przesuszanie się skóry.

Podsumowując, parafina nie jest złem wcielonym. Możemy jej używać, lecz musimy robić to z główą. Podstawowym błędem poczas używania kosmetyków jest niewiedza. Nieświadomość siebie, rodzaju swoich włosów czy typu swojej cery.

Gdy znasz te podstawowe informacje, czytając ten artykuł możesz dowiedzieć się czy parafina będzie Ci służyć, czy też nie.

Wiktoria Świątek

Kilka słów o autorze

Studiuję grafikę komputerową na Akademii Sztuk w Warszawie. Kocham piękno, barwy i nasycenie. Moim kosmetycznym „konikiem” jest makijaż. Czerpię niesamowitą radość z wykonywania make -upu sobie jak i innym. Uwielbiam obserwować metamorfozy i podkreślać w kobiecej urodzie to, co najpiękniejsze. Uważam, że każda kobieta ma w sobie ogromne pokłady klasy i blasku, które można wydobyć, wyeksponować i pokazać całemu światu. Dbając o siebie przy pomocy naturalnych produktów, dbam o środowisko i zarazem zapewniam sobie zdrowie i dobry wygląd.

Pozostałem wpisy:

  1. Wszystko jasno i przejrzyście. Zawsze uważałam, że nie ma co demonizować parafiny a ten artykuł tylko mnie w tym utwierdza.

  2. Ewa Witczak

    Super produkty , swietne porady jestem zachwycona napewno zakupie te produkty i bede je stosowac ! Pozdrawiam

  3. Drodzy blogerzy, blogerki i czytelnicy blogów! Wpadłam na pomysł napisania petycji do naszych polskich firm kosmetycznych o usunięcie parafiny z kosmetyków i zastąpieniem jej naturalniejszymi kosmetykami. Jeśli ktoś chce się włączyć i dopisać na listę proszę o mejla z imieniem i nazwiskiem na adres lekcje_makijazu@wp.pl. Chcę uzbierać jak największą listę i ruszyć z nią do firm kosmetycznych np. Perfecta, Eveline, Ziaja:) w temacie wpiszcie PETYCJA. Z góry dziękuję.

  4. Moja mama zawsze mi mówiła aby żadnych kremów nie używać bo cera traci swoje cenne wartości.
    Nawet jak jest sucha cera to nie używać, z czasem skóra wyprodukuje to co potrzebne. Najwyżej przecierać twarz wodą fizjologiczną.
    Nie słuchać, że należy nakładać krem nawilżający, nic nie kombinować jak cera tłusta, najwyżej zastosować odpowiednią dietę.

    U mojej mamy twarz zawsze była gładka, zmarszczki tylko mimiczne.
    Ja czasem ukradkiem korzystałam, ale potem dotarło do mnie i przestałam korzystać. Chyba w porę przestałam bo mam 57 lat i nie mam zmarszczek – tylko mimiczne, ale niewiele.
    Moje koleżanki, które są przed 50 wyglądają (jeśli chodzi o zmarszczki) gorzej ode mnie, nie jetem piękna, ale też nie pomarszczona.

    Mam problemy z łokciami, nie wiem już, czy używać parafinę. Może z czasem polepszy się.

    1. Myślę, że tu w dużej mierze w grę wchodzą geny i unikanie promieni UV, oraz całościowy styl życia, w tym dieta. Ja znam kilka osób po 60 roku życia, które nie stosowały żadnych kremów i nie unikały przy tym słońca. Do tego lubują się w typowo polskiej diecie bogatej w smażone mięso i ziemniaki z niewielką ilością warzyw. Niestety skóra jest u nich sucha jak pergamin i mocno pomarszczona. Naszym zdaniem należy definitywnie unikać składników chemicznych w kosmetykach i typowo drogeryjnych kosmetyków, które faktycznie rozleniwiają naszą skórę i za nią pracują. Jeżeli wyznajemy zasadę minimalizmu, to stosujmy proste, naturalne półprodukty, jak oleje i masła. One nie zakłócają rytmu pracy skóry, ale dodatkowo ją wspomagają.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>