eko dom Kosmetyki Mama i Dziecko

Organicza pasta do zębów dla dzieci – recenzuje Tymon

Dziś trochę z innej beczki, bo właściwym recenzentem będzie Tymon 🙂 Opis: Naturalna pasta do zębów dla dzieci bogata w xylitol, zawierająca wyłącznie organiczne składniki, które zapewniają zdrowie i bezpieczenstwo Twojemu dziecku. Bez fluoru, cukru, kolorantów, konserwantów. Pasta zachwyci twoje dziecko niepowtarzalnym smakiem. Jest YUMMY !!!

skladNIE ZAWIERA:

Fluoru, cukru, kolorantów, Sodium Laureth Sulfate, konserwantów, BPA

Bezpieczne klejenie tubki. Łatwe otwieranie. Opakowanie do recyklingu. Wyprodukowano w Australii.

Składniki:

Xylitol

Nagietek – nie drażni delikatnych dziąseł.

Malina nadaje paście niepowtarzalny smak, który pokochają dzieci.

Poznajcie się zatem:

tymon2

Jestem 1,5 rocznym urwisem, który psoci, gdy tylko mama odwróci na chwile głowę. Uwielbiam wszelkiego rodzaju kurki, pokrętła i uchwyty. Tym oto sposobem włączyłem sam piekarnik, a mama zorientowała się dopiero, gdy w mieszkaniu zaczęło pachnieć pieczenią. Ustawiłem też pranie na 90 stopni, w związku z czym, gdybym był dziewczynką, z powodzeniem mógłbym nosić bluzki mamy. Moje ulubione słowo, to „nie”. „Kochasz mamę?” – „NIE!”. „A tatę kochasz?” – „NIE!”. „A chcesz ciasteczko?” – „UHM!”. Nie powiem „tak”, umiem natomiast przytaknąć i pokiwać głową tak, że mama czasem myśli, że mi się ta głowa urwie. Uwielbiam, po prostu uwielbiam sprawdzać wytrzymałość mamy na wysokie rejestry, w związku z powyższym staję czasem przy mamy uchu (najlepiej, gdy mama śpi) i krzyczę najgłośniej jak się da. Haha, koń by się uśmiał 🙂

tymon3

Gdy mamusia pokazała mi moją nową pastę do zębów Jack N’Jill strasznie się ucieszyłem, chciałem się nią bawić, bo tubka jest taaaaaaka śliczna. Dostałem też nową szczoteczkę do zębów, dla większych dzieci (a ja już jestem duży, prawie dorosły!).

tymon4

Mamusia nałożyła pastę i podała mi szczoteczkę, żebym SAM mógł umyć ząbki. Niestety, pasta jest taka pysiata, że zlizałem ją całkowicie. Trzy razy. Na szczęście jest bezpieczna i mogę ją połykać do woli :))))) Mamusia stara się jednak wpajać mi, że pasta służy do mycia, nie do jedzenia i… pozwala mi ją zjadać tylko raz 😉 Przy drugim podejściu muszę już szorować 🙂

tymon5

A szorowanie to czysta przyjemność, pasta się co prawda nie pieni, ale mam po niej taki przyjemny, miętowo-malinowy oddech, a moje ząbki są czyste i zdrowe 🙂 Mamusia lubi mi dawać po niej buziaczki, więc z chęcią myję ząbki co najmniej trzy razy dziennie 🙂

tymon6

A tu możecie zobaczyć, jak dzielnie sam szoruję moje 9 (i pół) zębów!

output_JjQLv6

 

output_WCSoQk

Podsumowując – uwielbiam pastę Jack N’Jill i nie oddam jej nikomu i nie zamienię na nic innego!

Możecie ją kupić w sklepie Organeo.pl, od którego dostałem pastę do wypróbowania 🙂 Kosztuje 37,00 PLN, ale jest bardzo wydajna i – choć myję ząbki systematycznie od prawie miesiąca – zostało mi jeszcze pół tubki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>