Eko-wiedza Kosmetyki Twarz

Nasiona chia w kremie nawilżającym? Nie daj się nabrać!

Nasiona chia to „must have” mojej kuchennej półki. Tkwi w nich wielka moc, więc dokładam je gdzie tylko mogę. Bo są zdrowe, bardzo odżywcze i cudownie nawilżają organizm. Nasiona chia stanowią bogate źródło kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6 w optymalnych proporcjach. Wspomagają nawilżanie organizmu ponieważ mogą zatrzymywać dziesięciokrotność swojej wagi. Chia to również źródło witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. Poświęciłam im już kilka artykułów na łamach Organeobloga:

o właściwościah nasion chia poczytacie TUTAJ, a TUTAJ i TUTAJ znajdziecie fajne przepisy na ich wykorzystanie w kuchni.

Nasiona chia

Krem z nasionami chia popularnej marki kosmetycznej

Na fali rosnącej popularności, nasiona chia trafiły już nawet do kremów do twarzy. Ostatnio natrafiłam na reklamę takiego kremu w popularnej kobiecej gazecie. Krem z ekstraktem z nasion chia, który ma zapewnić 24-godzinne nawilżenie. Na zdjęciu pięknie wyeksponowany słoiczek na górce z nasion chia. Do reklamy dołączona była próbka. Sięgnęłam po nią zaciekawiona, ile to jest nasion chia w kremie reklamowanym jako krem z ekstraktem z chia.

Krem Avon z nasionami chia

I gdzie te nasiona chia?

Czytanie składu typowo drogeryjnych kremów zawsze przyprawia mnie o gęsią skórkę. Tym razem też nie było inaczej. Po całym maratonie chemicznych związków, składniki czysto roślinne to trzy ostatnie linijki składu INCI. Znajdziemy tu masło shea, olej słonecznikowy, wyciag z kwiatu kaktusa, wyciag z rośliny o łacińskiej nazwie pouzolzia pentandra oraz ekstrakt z alg. Gdzieś jeszcze wyżej pojawia się gliceryna, kwas hialuronowy. Nasiona chia znajdują się na trzeciej pozycji od końca. Każdy kto zna się chociaż trochę na formułach kosmetyków wie, że w składzie INCI poszczególne składniki wymieniane są w kolejności procentowego udziału danego składnika w całej formule. Inaczej mówiąc, im czegoś więcej, tym wyżej w składzie INCI jest wymieniony. Więc ile jest ekstraktu z nasion chia w kremie reklamowanym jako super nawilżający właśnie dzięki nawilżającym właściwościom tych magicznych nasionek? No niestety niewiele. I gdzie ta moc nasion chia?

Krem Avon z nasionami chia_skład

Jak dla mnie, jest to po prostu wykorzystywanie przez koncerny popularności pewnych produktów naturalnych, w tym przypadku nasion chia, i zrobienie z nich marketingowego chwytu by złapać klienta. Do tego znana i ładna twarz, która produkt zareklamuje. I voilà. Bo kto czyta składy, prawda? Otóż, są na szczęście tacy jak ja i Wy – świadomi konsumenci, których nie zwiodą ładna twarz i puste obietnice marketingowe. Szkoda, że jest nas jeszcze tak mało.

Sprawdźcie inne drogeryjne „rarytasy” z olejem arganowym czy masłem shea. Czy przypadkiem te składniki nie występują gdzieś na szarym końcu składu, czyli jest ich w całej kompozycji tyle co kot napłakał? Nie dajcie się nabić w butelkę i złapać na ten marketingowy kit.  Zachęcam do czytania etykiet. To wyjdzie na zdrowie waszej skórze.

Krem Avon z nasionami chia_2

A zawartości załączonej do gazety próbki nie odważyłam się nałożyć na twarz. Wylądowała w koszu.

Niemniej, przygoda z tą reklamą natchnęła mnie na zrobienie domowej maseczki z nasionami chia. Niedługo spróbuję i podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. A może już któraś z Was taką maseczkę robiła?

W sklepie Organeo znajdziecie nasiona chia Bio w bardzo przystępnej cenie: 36,90 za 250 g.

nasiona-chia-bio-szalwia-hiszpanska-cena-sklep-blonnik-omega-3-i-6

Sprawdź w sklepie Organeo »

Pozdrawiam,

Patrycja.

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>