Musujące babeczki kąpielowe domowej produkcji

Na rynku można kupić rozmaite babeczki kąpielowe, które przyjemnie musują gdy wrzucimy je do wanny pełnej wody. Jednak gdy przyjrzymy się ich składom, to okaże się, że zawierają sporo niepotrzebnych dodatków, sztucznych aromatów i barwników. A cena takiej babeczki nie jest z reguły niska. To może by tak zrobić domową babeczkę musującą do kąpieli? Przyda nam się tu soda oczyszczona i kwasek cytrynowy, które po wymieszaniu ze sobą i wrzuceniu do wody musują. Musimy je tylko zagęścić bazą olejową by powstała masa, z której ulepimy babeczki. Kilka kropli ulubionego naturalnego olejku eterycznego i troszkę cierpliwości by babeczki zastygły.

Babeczki kapielowe2

Do przygotowania babeczek użyłam:

3 miarek sody oczyszczonej

1,5 miarki kwasku cytrynowego

2 łyżki oleju sezamowego

kilka kropli oleju z opuncji figowej

1 łyżka oleju kokosowego

ok. 15 kropli olejku eterycznego (dla uzyskania zapachu)

Babeczki kapielowe_składniki

Mieszamy ze sobą sodę i kwasek, a następnie dodajemy składniki olejowe. Ja dodaję je stoponiowo, czyli najpierw wlałam olej sezamowy (może też być oliwa z oliwek), potem dodałam łyżkę oleju kokosowego, a na koniec jeszcze kilka kropli oleju z opuncji figowej. Ten ostatni dodatek to już wyższa półka pośród oleji, ale bardzo odżywczy dla skóry. Po wymieszaniu wszystkich składników powstaje masa przypominająca mokry piasek.

Taka ilość olejów, jaką ja zastosowałam, daje nam efekt „kąpieli w olejkach” – woda jest tłusta, ale skóra cudownie natłuszczona. Jeżeli preferujecie mniej tłuste kąpiele, zmniejszcie ilość składników olejowych – dodajcie tylko tyle by masa się zespoliła.

Babeczki kąpielowe masa

Teraz dodaję kilkanaście kropli ulubionego, naturalnego olejku eterycznego lub olejku zapachowego.

Babeczki kapielowe_olejki eteryczne

I przekładam masę do foremek.

Babeczki kapielowe

Można je posypać płatkami róży i rumianku.

Babeczki kapielowe2

Odstawiamy nasze babeczki kąpielowe na kilka godzin do wyschnięcia. Zwiększają troszkę swoją objętość, jakby pęczniały.

Takie domowe babeczki kąpielowe fajnie musują. Dla większej frajdy i lepszego efektu lepiej robić je w foremkach na mufinki – są większe i dłużej musują. Moje mniejsze babeczki dość szybko zniknęły. Skóra po takiej kąpieli jest cudownie gładka, nawilżona i natłuszczona. I do tego długo pachnie zastosowanym olejkiem eterycznym. Bardzo relaksujące doznanie.

Życzę przyjemnej kąpieli,

Patrycja

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>