Kosmetyki na obóz dla 9 latka – co wybrać?

Zaczęły się wakacje, a wraz z nimi wyjazdy na letnie obozy i kolonie naszych pociech. Jako mama 9-letniego chłopca wiem, że jego kosmetyczka powinna być kompaktowa i zawierać tylko niezbędne rzeczy. Po pierwsze, bagaż nie może być zbyt ciężki, a po drugie chłopcy mają pewne trudności w ogarnianiu swojej przestrzeni, a co za tym idzie mogą pogubić się w nadmiarze rzeczy, które im zapakujemy. Jakie są zatem te niezbędne kosmetyki na obóz dla dziecka? Mój syn właśnie wyjechał na 14-dniowy camp nadmorski. Zobaczcie co znalazło się w jego kosmetyczce.

Kosmetyczka na obóz

Podstawowe środki czystości

W ramach codziennych środków czystości spakowałam mu jedynie żel do mycia ciała i włosów oraz pastę do zębów. Szczoteczkę oczywiście też, ale nie widać jej na zdjęciach 🙂 Do mycia wybrałam produkt 2 w 1 niemieckiej marki Logona z serii Kids, gdyż mój Kuba jest chłopcem nieco roztargnionym i daję słowo, że z pewnością pomyliłby, który produkt jest do ciała, a który do włosów. Żel dla dzieci Logony ma delikatny i przyjemny zapach, dobrze się pieni i ma małe, praktyczne opakowanie (200 ml), które zmieści się nawet w małej kosmetyczce. Opakowanie i zapach są uniwersalne – odpowiednie zarówno dla chłopca, jak i dla dziewczynki.

Z past do zębów Kuba wybrał sobie swoją ukochaną pastę truskawkowo-malinową od Lavery. Co prawda, jestem zdania, że dziecko w tym wieku powinno używać już past przeznaczonych dla zębów stałych, ale co tam…niech truskawkowy kisiel umila mu pobyt nad morzem 🙂 Tak, tak – kisiel – tak tą pastę nazywa tata Kuby, zwolennik stosowania mocnych past miętowych. Niemniej, pasta doczyszcza zęby, a dodatek ksylitolu zapobiega rozwojowi bakterii. Kuba ma zęby w dobrym stanie, pomimo nie używania fluoru. Czyli jak działa, to w czym problem…? 🙂

Zestaw kosmetyczny na obóz

Ochrona przeciwsłoneczna

Nad polskim morzem wiadomo, pogoda zmienna jest jak kobieta. Zapowiada się trochę deszczu, trochę wiatru i trochę pięknych słonecznych dni. Kosmetyk przeciwsłoneczny obowiązkowo musi znaleźć się w bagażu naszego dziecka. Z oferty kosmetyków przeciwsłonecznych na bazie naturalnych filtrów mineralnych wybrałam produkt, który ma najbardziej praktyczne w użytkowaniu opakowanie, a przy tym nie bieli skóry i dość dobrze się wchłania. Spakowałam Kubie emulsję do opalania eco cosmetics w filtrem SPF 20. Większy filtr myślę, że jest Kubie zbyteczny w polskich warunkach. Oczywiście, jeżeli dziecko ma skórę jasną i wrażliwą, to sugeruję wyższy filtr, a w przypadku alergików kosmetyk z serii NEUTRAL.

Początkowo myślałam o nowym produkcie eco cosmetics, czyli mleczku do opalania w mniejszych niż emulsje pojemnościach. Mleczko świetnie się wchłania i ma najdelikatniejszą konsystencję. Niestety, z racji tej konsystencji, która jest bardzo płynna, zrezygnowałam z tego produktu. Dziewczynka myślę, że sobie na spokojnie z mleczkiem poradzi. Natomiast, w przypadku Kuby miałam wątpliwości. Wiecie… za mocno naciśnie, mleczko „wystrzeli” z tubki … i katastrofa gotowa. Emulsja jest jednak mniej płynna. Ma opakowanie typu airless i dzięki temu praktyczne dozowanie – dwa naciśnięcia pompki wystarczą do posmarowania całej twarzy, szyi i karku. Emulsja jest bardziej tłusta i bardziej biała niż mleczko, ale po dobrym wsmarowaniu skóra jest lekko tłusta, ale nie biała.

Więcej na temat filtrów mineralnych w kosmetykach eco cosmetics znajdziecie w tym artykule.

Do kosmetyczki Kuby dołożyłam też nowy polski produkt na bazie chitozanu i panthenolu, który ma za zadanie złagodzić podrażnienia skóry, zarówno te po nadmiernej ekspozycji na słońcu, jak i te po zadrapaniach. Ponadto, Chitozan łagodzi też dokuczliwe swędzenie po ugryzieniach komarów.

Zestaw słoneczny na obóz

Ochrona przeciwko komarom

Komary. W tym roku jest ich sporo i myślę, że będzie ich naprawdę dużo niedaleko ujścia Wisły. Spakowałam Kubie produkt odstraszający komary i kleszcze, który uważam za najskuteczniejszy, czyli olejek Neobulle. Co prawda jest olejkiem, ale ma wygodną formę aplikacji. Wystarczy jedno pstryknięcie na nadgarstek i roztarcie go na obu przegubach dłoni, a potem rozsmarowanie olejku za uszami i na nogach. Z tym mój mały skaut dobrze sobie radzi.

Komary ochrona

Opakowanie podpisałam dodatkowo, że jest to produkt na komary, tak na wszelki wypadek, gdyby zapomniał 🙂

Zauważyliście, że kosmetyki Kuby są opatrzone naklejką z jego imieniem i nazwiskiem. Takie naklejki to super sprawa. Zamawiam je na Podpisane.pl razem z wprasowankami na ubrania. Te, które widzicie na zdjęciach są w wersji ekspresowej, ale takie na które trzeba kilka dni poczekać są naprawdę ładne i kolorowe.

Pozdrawiam,

Patrycja.

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>