Kosmetyki Makijaż Najnowsze Slider Twarz

Korektor AnnMarie Borlind, czyli precz z niedoskonałościami

Każda kobieta marzy o pięknej, nieskazitelnej cerze i świeżym, perfekcyjnym wyglądzie. Niestety większość z nas ma większe lub mniejsze problemy skórne takie jak trądzik, popękane naczynka czy cienie pod oczami. Z pomocą przychodzi nam makijaż, który dla niektórych jest prawdziwym wybawieniem. Dzięki niemu możemy nie tylko ukryć nasze niedoskonałości, ale i podkreślić zalety. Kosmetyczka jest najlepszą przyjaciółką wielu kobiet – ja z pewnością należę do tego grona. Uwielbiam sztukę makijażu, to jak dzięki kilku odpowiednim kosmetykom potrafimy wydobyć z siebie jeszcze więcej piękna i pewności siebie.

By makijaż wyglądał idealnie, musimy zadbać by cera była nieskazitelna. W tym pomagają nam najróżniejsze podkłady, fluidy czy pudry. Dziś pod lupę wzięłam korektor niemieckiej marki AnneMarie Borlind.

Logo

Kosmetyk zachęcił mnie swoją formą. Uwielbiam korektory w pędzelku, ponieważ są one dla mnie najwygodniejsze. Produkt został zamknięty w klasycznym, srebrnym opakowaniu. By nabrać odpowiednią ilość korektora na pędzelek musimy przekręcić końcówkę opakowania.

DSC_0068 (1)

Sprawdź w sklepie Organeo »

Co zapewnia nam producent?

„Korektor ma jasnobeżową, lekką konsystencję. Doskonale kryje niedoskonałości skóry twarzy. Jednym pociągnięciem pędzelka podkrążenia oczu, plamy starcze i cienie pod oczami zostają rozświetlone i ukryte. Spełnia też funkcję pielęgnacyjną.”

Mogę się zgodzić z każdym stwierdzeniem. Korektor jest dosyć gęsty, a jego konsystencja jest bardzo lekka, co jednak nie ma wpływu na krycie. Mogę polecić ten kosmetyk osobom mającym duże problemy skórne, ponieważ korektor ten kryje perfekcyjnie. Wystarczy niewielka ilość, by uzyskać pożądany efekt. Kosmetyk nie jest matowy – wyraźnie rozświetla nam miejsce, w którym został nałożony. Dla mnie jest to plusem, ponieważ nakładam go pod oczy, co zapewnia mi świeży, promienny wygląd.

Co kryje się w składzie?

Na pierwszych miejscach w składzie Inci zajdziemy olejek jojoba, olej z nasion meadowfoam, olej rycynowy. Dzięki temu mamy pewność, że kosmetyk oprócz swojego głównego zadania jakim jest zakrycie niedoskonałości, będzie spełniał funkcje pielęgnacyjne. Olejek jojoba jest bardzo łatwo absorbowany przez każdy rodzaj skóry. Tworzy na skórze cienką, niewidzialną warstwę ochronną , która odżywia skórę i chroni ją przed szkodliwym działaniem środowiska, bez jednoczesnego zaburzania procesów życiowych tkanek. Olej z nasion meadowfoam brzmi dość egzotycznie, prawda? Nazywany jest perłą prerii i pozyskuje się go z nasion rośliny znanej pod nazwą limnanthes alba, pochodzącej z Kalifornii lub Oregonu. Olej ma silne działanie nawilżające oraz tworzy na skórze film ochronny. Często spotykany jest w kosmetykach kolorowych, ponieważ wzmacnia ich kolor. Dobrze znany wszystkim olejek rycynowy jest dobrodziejstwem na wszelkie problemy skórne. Doskonale radzi sobie z trądzikiem, suchą skórą, czy oparzeniami słonecznymi. Dzięki obecności tego olejku w korektorze AnneMarie Borlind mamy pewność, że kosmetyk nie tylko zakrywa nasze niedoskonałości, ale również z nimi walczy.

Moja opinia

Wybrałam ten produkt z myślą o moim największym problemie, czyli cieniach pod oczami. Z natury mam z tym problem, a stres i nieprzespane noce nie działają korzystnie na wygląd mojej cery. Używam bardzo małej ilości kosmetyku, by pokryć cienie.

Przed


DSC_0041 (1)

W trakcie


DSC_0070

Po


DSC_0076

Widać wyraźną różnicę pomiędzy lewą, a prawą stroną. Jestem zadowolona z efektu i działania korektora, który jest niezwykle delikatny, ale zakrywa to co powinien.

Na mojej suchej skórze kosmetyk spisał się perfekcyjnie. Jest bardzo lekki, nie roluje się i głęboko nawilża skórę. Sprawia, że staje się ona miękka i aksamitnie gładka, jednocześnie zapewniając naprawdę dobre krycie. Rozświetla skórę i zapewnia jej świeży, promienny wygląd. Nie polecam go Paniom, które są zwolenniczkami matu. Mam dość jasną karnację, więc wybrałam kolor „neutral”. Idealnie zgrał się z kolorem mojej skóry. Korektor kosztuje 49 PLN – myślę, że jest to dobra cena, jak na produkt tej jakości. Niestety przy codziennym stosowaniu kosmetyk skończył mi się po miesiącu. Za to mogę odjąć pół gwiazdki, więc w efekcie końcowym postawiłabym mu 4 z plusem. 🙂

Pozdrawiam,

podpis

 

 

Wiktoria Świątek

Kilka słów o autorze

Studiuję grafikę komputerową na Akademii Sztuk w Warszawie. Kocham piękno, barwy i nasycenie. Moim kosmetycznym „konikiem” jest makijaż. Czerpię niesamowitą radość z wykonywania make -upu sobie jak i innym. Uwielbiam obserwować metamorfozy i podkreślać w kobiecej urodzie to, co najpiękniejsze. Uważam, że każda kobieta ma w sobie ogromne pokłady klasy i blasku, które można wydobyć, wyeksponować i pokazać całemu światu. Dbając o siebie przy pomocy naturalnych produktów, dbam o środowisko i zarazem zapewniam sobie zdrowie i dobry wygląd.

Pozostałem wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>