Eko-wiedza Kosmetyki Włosy

Jak uratować bardzo zniszczone włosy? Olejek migdałowy i ajurwedyjska terapia do włosów

Rynek kosmetyków oferuje nam szeroką gamę produktów do włosów: odżywek, olejów, masek. Firmy gwarantują oszałamiające efekty i 100% zadowolenia. Jak jest naprawdę?

Przez lata nie zwracałam uwagi na składy odżywek do włosów, które stosowałam. Zachęcające opakowania opatrzone ogromem nazw olejków i witamin przykuwały moją uwagę i skłaniały do zakupu produktu. Zbyt późno zorientowałam się, że przykładowy olej arganowy, który widnieje ogromną czcionką na opakowaniu produktu, znajduje się na końcowym miejscu w składzie INCI, czyli jest go bardzo, bardzo mało. Przyszedł czas kiedy moje włosy potrzebowały natychmiastowej, bardzo radykalnej terapii. Zmieniłam kolor włosów o około 9 tonów – z kruczoczarnych przeszłam do jasnego blondu. Jeśli miałyście kiedyś przeprowadzaną dekoloryzację, na pewno wiecie jak wyglądają po niej włosy. U mnie niestety jedna dekoloryzacja się nie sprawdziła, więc miałam ten zabieg wykonany trzykrotnie. Włosy, które dotychczas były w bardzo dobrej kondycji na początku wydawały się nie do odratowania – przeraźliwie suche i zniszczone. Jak sobie z tym poradziłam?

Na ratunek przyszły kosmetyki organiczne!

Ikarov Olejek ze słodkich migdałów

Przez pierwsze tygodnie po tych drakońskich zabiegach olejowałam włosy olejkiem ze słodkich migdałów firmy Ikarov. Zabieg ten w przypadku włosów zniszczonych powinien być wykonywany ok. 4 razy w tygodniu, jednak byłam na tyle zdesperowana i załamana stanem moich włosów, że olejkowałam je codziennie. Zastosowałam jednak pewną metodę: co drugi dzień zamiast nakładać olej na całą długość włosów, robiłam pewnego rodzaju wywar. Do miseczki wlewałam około 200 ml wody i kilka do kilkuastu kropel olejku – moja wersja light olejowania. Czasami dodawałam również kilka kropel olejku kokosowego.

DSC_0316

Sprawdź w sklepie Organeo »

Po dekoloryzacjach moje włosy były tak suche, że ciężko było je rozczesać. Były bardzo nieprzyjemne w dotyku i nie wyglądały zbyt estetycznie. Olejowanie bez dwóch zdań odratowało moje włosy – poprawiło ich kondycję i wygląd. Co najlepsze, metoda ta działa od razu. Już po pierwszym zabiegu widzimy znaczącą różnicę.

Dlaczego olejek migdałowy? Wybrałam go ze względu na ogrom substancji odżywczych w nim zawartych: witamin, protein, soli mineralnych oraz kwasów. Poza tym kupiłam go również z myślą o mojej twarzy. Olejek ze słodkich migdałów idealnie sprawuje się przy wrażliwej, delikatnej cerze.

Wybrałam olejek firmy Ikarov o pojemności 55ml. Jedno opakowanie spokojnie wystarczyło mi na miesiąc codziennego olejowania przy moich długich włosach. Olejek więc jest dosyć wydajny, ma bardzo wygodne opakowanie oraz świetną cenę. W sklepie Organeo kupimy ten produkt za 15,50zł.

Moja pielęgnacja na tym się nie skończyła. Niestety po przejściu na blond włosy zaczęły strasznie mi wypadać – wystarczyło lekko przejechać po nich dłonią, by znaleźć na niej kilka włosów. Przerażała mnie ilość włosów, która zostawała na szczotce, ponieważ zawsze miałam dosyć zdrowe i mocne włosy. W tym przypadku sięgnęłam po Ajurwedyjską Terapię do włosów firmy Orientana. Jest to kosmetyk w formie olejku w 105 ml opakowaniu.

Orientana Ajurwedyjska terapia do włosów

DSC_0255

Sprawdź w sklepie Organeo »

Co zachęciło mnie do tego produktu? Niewątpliwie skład INCI.

DSC_0297

Na pierwszych pozycjach widzimy olej kokosowy (Cocos Nucifera Oil), olej sezamowy (Sesamum Indicum Oil), ferment mleczny (Lactobacillus/ Lac Ferment) oraz olej kardamonowy (Elettaria Cardamonum Seed Oil). W składzie znajdziemy również ekstrakt z migdałecznika (Terminalia Chebula Extract), olejek jaśminowy (Jasminum Officinale Flower Oil), ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej (Centella Asiatica Leaf Extract), olejek z korzenia paciorecznika (Abrus Precatorius Root Extract), olejek z kiełków pszenicznych ( Triticum Vulgare Germ Oil) i wiele, wiele innych. Sami widzicie, że w tych niepozornych 105ml kryje się ogrom dobra dla naszych włosów.

Co zawdzięczamy tym składnikom?

  • Olej kokosowy pielęgnuje nasze włosy i zapewnia ochronę przed wszelkimi uszkodzeniami.
  • Olej sezamowy regeneruje pracę gruczołów łojowych
  • Ferment mleczny odpowiada za regenerację oraz wzmacnia włosy
  • Ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej stymuluje porost włosów.
  • Ekstrakt z owocu arbuza kolokwinty zapobiega wypadaniu oraz przyspiesza porost włosów.
  • Ekstrakt z indygowca podkreśla kolor włosów oraz silnie odżywia.

Brzmi cudownie, jednak liczy się efekt. Jak go oceniam?

Jestem ZA-CHWY-CO-NA. Nigdy nie spotkałam się z produktem, który w tak krótkim czasie pomógłby moim włosom. Byłam wręcz zszokowana, że po kilku dniach stosowania Ajurwedyjskiej Terapii włosów na szczotce było ich dużo, dużo mniej. Spodziewałam się takiego efektu po długiej profilaktyce, a nie po kilku użyciach. Dla mnie ten produkt jest absolutnym hitem i numerem 1 jeżeli chodzi o intensywną kurację na włosy.

Pomimo usilnych prób wyłuskania chociaż jednego mankamentu, widzę w nim same plusy. Bardzo dobry skład, wygodna aplikacja, która pozwala nam uzyskać dokładnie taką ilość olejku jaką chcemy, piękny, świeży zapach i bardzo dobra cena w stosunku do tej gramatury i jakości. Ajurwedyjską terapię możecie kupić w sklepie Organeo już za 25 zł.

Kosmetyk jest bardzo ekonomiczny, ponieważ zaleca się stosowanie kilku krople dziennie na skórę głowy.

W ten sposób za całe 40 zł i 50 gr poprawiłam stan moich włosów tak, że wyglądają o niebo lepiej, są odżywione, mają piękny połysk i łatwo się rozczesują. Był to ciężki orzech do zgryzienia, a jednak się udało!

Warto też zwrócić uwagę na to z jakiego szamponu korzystamy. Osobiście kompletnie przestawiłam się na szampony organiczne niezawierające SLSów, parabenów i innego okropieństwa. Postawiłam na kompleksową pielęgnację włosów i uzyskałam bardzo zadowalające efekty.

Pozdrawiam,

Wiktoria

Wiktoria Świątek

Kilka słów o autorze

Studiuję grafikę komputerową na Akademii Sztuk w Warszawie. Kocham piękno, barwy i nasycenie. Moim kosmetycznym „konikiem” jest makijaż. Czerpię niesamowitą radość z wykonywania make -upu sobie jak i innym. Uwielbiam obserwować metamorfozy i podkreślać w kobiecej urodzie to, co najpiękniejsze. Uważam, że każda kobieta ma w sobie ogromne pokłady klasy i blasku, które można wydobyć, wyeksponować i pokazać całemu światu. Dbając o siebie przy pomocy naturalnych produktów, dbam o środowisko i zarazem zapewniam sobie zdrowie i dobry wygląd.

Pozostałem wpisy:

  1. Kolejna dziewczyna pisze o mocy o różnych olejków, ale ja jakoś nie mogę się do nich przekonać. Nienawidzę mieć tłustych włosów, a mam jakieś chore przekonanie, że po olejowaniu właśnie takie będą. Pewnie to jakaś moja fobia 😛 Z drugiej strony w ogóle nie narzekam na włosy, biorę bio-silicę, która odżywia je od wewnątrz. Są długie, gładkie i lśniące, więc czego chcieć więcej? Czasem mniej znaczy więcej 😉

  2. Dzięki za ten artykuł! Ja przez kilka lat rozjaśniałam włosy a teraz bardzo często je prostuje, więc są suche i ciągle mi wypadają. W dodatku mam wrażenie, że już się tak ładnie nie błyszczą jak kiedyś. Spróbuje kosmetyków, które tu wymieniłaś, bo do tej pory kupowałam takie drogeryjne i one niewiele mi pomagały. Także dzięki!

    1. Nicole Kownacka

      Zuza, miałam ten sam problem co Ty. Ja też kupowałam miliony kosmetyków w drogeriach ale nic mi nie pomagało. Usłyszałam gdzieś o szamponie regenerującym Seboradin i postanowiłam go sprawdzić. Jestem mega zadowolona bo moje włosy odżyły i już nie muszę się martwić, że są suche czy zniszczone.

  3. Hej 🙂 dzięki za ciekawy artykuł. Sama stosowałam różne metody by ratować swoje włoski. Od wcierania różnych preparatów, olejków i maseczek do suplementacji połączonej z dietą i ćwiczeniami 🙂 Teraz właśnie mija miesiąc od kąd łykam bio silice max, chodzę na siłownie i przestrzegam dietki.. Po miesiącu takiej kuracji włosy odzyskują formę i fajny look 😉

  4. A ja mam jeszcze jeden sposób. cała ta kuracja http://trena.pl/zestawy/4381-wella-sp-luxe-oil-kit-zestaw-szampon-200ml-maska-150ml-olejek-100ml-00005531.html?search_query=zniszczone+wlosy&results=299 i na dodatek unikanie wysokich temperatur. wiadomo ze bez suszenia nie zawsze sie da obejsc, ale jesli już to koniecznie chłodnym powietrzem i z jonizacją. panasonic ma taka

  5. Tez miałam kiedyś zniszczone włosy. Zawdzięczałam to ciągłemu rozjaśnianiu i prostowaniu. Gdzieś na jakimś blogu natknęłam się na produkty Firmy Wax Pilomax do regeneracji włosów. Od kiedy zaczęłam ich stosować mój problem zniknął. Nadal je rozjaśniam i prostuję ale włosy wyglądają pięknie, są błyszczące i pełne objętości. Polecam mam nadzieję, że i Wam pomogą 🙂

  6. Ania Nowacka

    Od pewnego czasu stosuję filtr prysznicowy KDF. Poleciła mi go znajoma, nie zdawałam sobie sprawy, jak wielki wpływ na nasze włosy i cerę ma woda. Widzę i czuję ogromną poprawę, jeżeli chodzi o miękkość włosów i świetlistość cery. 🙂

  7. Eufemia Lampowska

    Ja polecam całą serię kosmetyków Macadam Oil firmy Kosswell. Olejek macadamii świetnie regeneruje włosy, nawilża je, nie obciąża. Efekt widać praktycznie od razu, a przy dłuższym stosowaniu jest znaczna poprawa. Rewelacja jak dla mnie!

  8. Nie wiem, może moje włosy są inne ale po olejku zawsze były takie ciężkie 🙁
    Bardzo dobrze działają na nie produkty Wax Angieslki Pilomax.
    Świetnie nawilżają, odbudowują włosy i dodają objętości a do tego nie zawierają SLS
    Serdecznie Polecam 🙂

    1. Michałowska

      Potwierdzam działanie tych kosmetyków. U mnie Wax Pilomax okazał się strzałem w 10-tkę.

  9. Fajny artykuł! Sporo się dowiedziałam. Ze swojej strony mogę też polecić sklep organicznewlosy.pl Moje włosy na prawawdę uwielbiają te kosmetyki i dzięki nim doprowadziłam moje siano po rozjaśnianiu z ciemnego brązu do blondu <3

  10. Witam. Przeczytałam ten temat włosów i chciałam go zastosować ale nie bardzo wiem jak używać tego olejku migdałowego. Proszę o jakieś wskazówki. Pozdrawiam.

  11. Witam :)też miałam zniszczone i suche włosy, natomiast gdy znajoma poleciła mi szampon, maske oraz olejek z firmy Kosswell ”Macadamia” mój problem zniknął, włosy stały się miękkie i przestały się puszyć 😉

    1. witam ja tak samo uzywalam własnie tej marki kosswell macadamie ale olejek i równiez moge powiedziec ze byl swietny miałam strasznie suche i poniszczone włosy a olejek mi je zregenerował i odzywił a przede wszystkim nie przetłuścił moich wlosów .

  12. Pierwsze widzę olejek migdałowy. Jak do tej pory używam głównie arganowego i szamponu z royal moroccan, który ma go w składzie. O dziwo moje włosy się nie przetłuszczają, tylko są dużo lepiej nawilżone. Będę musiała jeszcze wypróbować inne oleje.

  13. Mi bardzo pomogły produkty Pilomaxu. Używałam serum i szamponu i maski oczywiście. Bardzo mi się włosy poprawiły. Oczywiście olejuję włosy, jednak głównie dla nawilżenia.

  14. Swietny artykul! Ja tez swojego czasu mialam przygode z olejowaniem wlosow (musialam je zregenerowac bo wygladaly strasznie). W znacznej mierze pomogl mi olejek Senso Duo. Mysle ze jeszcze do niego wroce, bo uwielbiam blask który nadaje wlosom:)

  15. Raz na tydzień olejuje swoje włosy ale w ciągu tygodnia nie mam na to czasu. Włosy miałam tak mocno zniszczone, że nawet po nałożeniu maski puszyły się niemiłosiernie 🙁 No właśnie miałam bo udało mi się je zregenerować i dziś juz wyglądają świetnie. Dziewczyny chciałabym Wam polecić mój sprawdzony sposób odnowy włosów z kosmetykami Wax Angieslki Pilomax.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>