Gotowana kawa z korzenną nutą na zdrowie

Uwielbiam aromat gotowanej kawy naturalnej o poranku przyprawionej nutą cynamonu, kardamonu i imbiru, osłodzoną delikatnie prawdziwym miodem spadziowym. Parzę ją codziennie zaraz po przebudzeniu i wypijam jeszcze przed śniadaniem. Czy to zdrowo? Tak wyczytałam zgłębiając tajniki Medycyny Chińskiej i Kuchni Pięciu Przemian i postanowiłam sprawdzić.

kawa w worku

Kawa w medycynie chińskiej

Na początku słów kilka o samej bohaterce. W medycynie chińskiej kawa ma smak gorzki i naturę silnie ogrzewającą. Pita w umiarkowanych ilościach, tzn. 2 -3 filiżanki dziennie, bardzo pozytywnie wpływa na organizm. Kawa pobudza, stymuluje umysł, oczyszcza organizm po przejedzeniu słodyczami, ale również np. przejedzeniu świątecznym. Pomaga też przy przemarznięciu i ogólnym osłabieniu organizmu. Poprawia krążenie i perystaltykę jelit (pita na pusty żołądek). Wzmacnia nerki.  Osusza wewnętrzną wilgoć. Działanie prozdrowotne wykazuje jednak tylko i wyłącznie kawa gotowana z dodatkiem przypraw takich jak cynamon, kardamon, imbir.  Kawa parzona i z ekspresu, nie wspominając kawy instant, tylko podrażni żołądek, śledzionę i wątrobę. I jeszcze ważna uwaga: takie właściwości zdrowotne ma tylko kawa bez żadnych mlecznych dodatków.

Według Anny Ciesielskiej – autorki serii trzech książek poświęconych Kuchni Pięciu Przemian – kawę gotowaną możemy wypijać 2-3 razy dziennie po filiżance. Najważniejsza z nich jest kawa poranna, najlepiej wypijana między godziną 6 a 7 rano. Drugą kawkę strzelamy sobie między godziną 11 a 12, a trzecią między 16 a 17. Z tej południowej i popołudniowej możemy zrezygnować. I teraz uwaga. Kawy nigdy nie należy pić do śniadania, do mięsa i jajek, gdyż wówczas wysiądzie nam wątroba, pojawią się wzdęcia, a nawet mdłości. To samo dotyczy również kawy zbożowej, tak często popijanej do śniadanka. Ja osobiście rygorystycznie wyznaję zasadę: nigdy nie pij do jedzenia. Zgodnie z zasadami medycyny i kuchni chińskiej, jakikolwiek napój powinno się wypić na pół godziny przed posiłkiem i dopiero co najmniej godzinę po jedzeniu. Kawę natomiast można bezpiecznie wypić dopiero po upływie 1,5 – 2 godzin po zakończeniu posiłku. Czyli żegnaj poobiednia kawo…

Jak gotujemy kawę?

Sposobów jest kilka. Ja zawsze przygotowuję ją wg. Cyklu Pięciu Przemian, najczęściej w następujący sposób:

Ogień (smak gorzki) – zagotowujemy wodę, ściszamy gaz i na każdą filiżankę kopiata łyżeczka łagodnej kawy (ja używam kaw z upraw fair trade)

Ziemia (smak słodki) – odrobinę cynamonu (lub więcej jak ktoś lubi)

Metal (smak ostry) – szczypta kardamonu, goździków mielonych oraz ok. 1.4 łyżeczki imbiru na kubek kawy (sypany lub świeży); można też dołożyć szczyptę chili.

Składniki z każdej przemiany (smaku) dodajemy w odstępach ok. 1 minuty. Kawę gotujemy ok. 5 minut na wolnym ogniu. Przecedzamy przez sitko, słodzimy miodem . Koniecznie kawę należy posłodzić, najwyżej tylko niewielką ilością miodu. Nie stosujcie do słodzenia takiej kawy cukru.

Taką gotowaną kawę możemy wypić zawsze po przejedzeniu się słodyczami. I tu możemy ją wypić zaraz po ich zjedzeniu 🙂

filizanka-ziarenka-kawa

Jeżeli nie lubicie lub jednak nie chcecie pić kawy naturalnej, możecie zastąpić ją kawą zbożową, ale taka prawdziwą, a nie instant. Moim zdaniem najsmaczniejsza jest kawa orkiszowa. Zbożówkę gotujemy tak jak kawę naturalną i również słodzimy miodem

Na stronie qmamkasze.pl (polecam goraco) znajdziecie przepis na pyszną kawę zbożową, również z aromatem cynamonu, kardamonu i imbiru.

3 szklanki zimnej wody
łyżka zbożowej kawy mielonej
kilka kropli cytryny
łyżeczka melasy trzcinowej
szczypta cynamonu i kardamonu
2 cienkie plasterki świeżego imbiru

Woda (smak słony) – do garnka wlać 3 szklanki zimnej wody.

Drzewo (smak kwaśny)  – po chwili dodać 3 krople cytryny. Poczekać około 1 minuty

Ogień (smak gorzki) – wsypać łyżkę kawy zbożowej. Jak już woda się ogrzeje

Ziemia (smak słodki) – dodać 1/2 lub 1 łyżeczkę melasy i szczyptę cynamonu. Wymieszać dokładnie.

Metal (smak ostry) – dodać szczyptę kardamonu i dwa plasterki świeżego imbiru.

Gotować ok. 2 minut i zestawić z ognia. Przelać przez małe, gęste sitko i już gotowe. Możecie pić i rozkoszować się aromatem korzennych przypraw.

Przyprawy korzenne

Kawy naturalnej nie powinno się łączyć z mlekiem, ale kawę zbożową można lekko zabielić, jeżeli lubicie. Chociaż nie polecam do tego mleka krowiego, raczej kozie lub jakieś zbożowe. Ja na przykład uwielbiam kawę orkiszową z mlekiem ryżowo-migdałowym lub ryżowo- orzechowym.

Na ból głowy, migrenę i kaca można wypić kawę gotowaną z dodatkiem soku z cytryny. Nie jest smaczna, ale skutecznie likwiduje ból głowy.

Kawa, nawet ta ekologiczna i gotowana, pita w nadmiarze, zakwasza organizm, drażni wątrobę i jelito grube, gdyż powoduje zanikanie naturalnych włosków służących do przepychania resztek pokarmowych i organizm przyzwyczaja się do sztucznego wspomagania. Więc pamiętajcie: UMIAR jak we wszystkim jest najważniejszy 🙂

 Ja uwielbiam kawę, jej smak i aromat, dlatego też uwielbiam kosmetyki, których receptury oparte są właśnie na kawie. Z fusów po kawie samodzielnie przygotowuję szybki i prosty peeling. Mieszam fusy po kawie gotowanej z naturalnym olejem, który akurat mam w łazience. Może to być olej arganowy, migdałowy lub inny wasz ulubiony.  I tak przygotowaną papkę wcieram w ciało, dokładnie masując. Potem zmywam ciało ciepłą wodą i już … skóra jest mięciutka i gładka.  Zawsze mam też w łazience mój ulubiony peeling Kanu czekolada-pomarańcza. Nie zawsze chce mi się robić własny peeling, nie zawsze mam na to czas.

Peeling kawowy Kanu

Dla miłośników bardziej gruboziarnistych peelingów, polecam kawowy peeling Joika.

Peeling kawowy Joik

Pozdrawiam,

Patrycja

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

  1. Brzmi zachęcająco,z pewnością wypróbuję!!:-)

  2. Świetna ta kawa korzenna na zdrowie, uwielbiam ją pić. Najlepiej dodać jej Latte Art żeby wyglądała jeszcze smakowiciej http://www.aromatkawy.pl/zdobienia-kawy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>