Detoks organizmu na diecie ryżowej i jego oznaki

W tym roku moja oczyszczająca dieta ryżowa przebiegła znacznie spokojniej niż w roku ubiegłym. Rok na kuchni Pięciu Przemian zrobił jednak swoje. Niemniej, podjadanie od czasu do czasu chipsów, pizzy czy frytek odcisnęło swoje piętno. Poza tym zwiększone spożycia mięsa podczas zimowych miesięcy też nie pozostało bez znaczenia. I tak mój detoks organizmu objawił się typowymi symptomami.

Pierwszy dzień diety ryżowej przebiega z reguły bezproblemowo. Jesteśmy pełni zapału i staramy się z apetytem zjadać swoje miseczki ryżu i ryżowego congee.

W drugim dniu przychodzi ból głowy. Mocny, uciążliwy, wypełniający całą czaszkę. U mnie trwał cały dzień. Trzeba go przetrwać, bo nie możemy zażyć żadnego środka przeciwbólowego. Ja wytrzymałam, koleżanka nie. Dużo zależy od naszego indywidualnego progu na ból. W drugim dniu ryż przestaje smakować, odczuwamy smakową pustkę. Organizm broni się i chce czegoś o wyrazistym smaku… ale nie ustępujemy.

W trzecim dniu mój ból głowy minął bezpowrotnie. Kubki smakowe przyzwyczaiły się już do diety monotematycznej. Pojawił się natomiast skurcz mięśnia sercowego i trzymał cały dzień. Cóż, takie bóle skurczowe nękały mnie w minionym roku co jakiś czas, więc był to dla mnie wyraźny znak, że organizm oczyszcza się tam, gdzie coś szwankuje.

W czwartym dniu, podobnie jak rok temu, oczyszczał się układ krążenia. Wstałam rano z ciężkimi nogami, odczuwałam nieprzyjemne rozgrzanie pod kolanami.  Miałam wrażenie, że moje nogi są z kamienia a w środku płynie  w nich strumień rozżarzonej lawy. Problemy krążeniowe są u mnie dziedziczne i taki stan nie jest mi obcy, więc znów organizm czyścił wadliwy układ. Poza tym, zaczęły pojawiać się wypryski skórne na twarzy, szyi i na plecach. Na poniższej mapie możecie sprawdzić, co takie wypryski na twarzy mogą oznaczać. Nie znalazłam jednak mapy ciała, by sprawdzić o czym świadczą wypryski na szyi czy też na plecach.

Refleksologia twarzy

Dzień piąty minął bezproblemowo, bez żadnych dodatkowych oznak detoksu, no może za wyjątkiem kilku nowych wyprysków z tyłu szyi. Do ryżu i jego smaku jesteśmy już przyzwyczajeni, więc idzie gładko.

Dzień szósty bardzo podobnie, ale tu już pojawia się radość, że kolejnego dnia możemy włączyć do jadłospisu gotowane warzywa. Ogólnie schudłam 3 kg, co akurat w moim przypadku było skutkiem ubocznym, ale dla niektórych z Was to może być argument przemawiający za wstąpieniem na drogę diety ryzowej 🙂

Pamiętajmy, aby z takiej diety monotematycznej wychodzić powoli, zgodnie z zaleceniami jakie opisywałam w poście opisującym zasady diety ryżowej. W innym wypadku możemy rozstroić żołądek. Przyzwyczajajmy go powoli do innych pokarmów, skupmy się na potrawach gotowanych, lekkostrawnych. Jak zjemy schabowego albo pizzę, ból brzucha i wzdęcia czy biegunkę mamy gwarantowane. A zresztą nie po to się oczyszczaliśmy, by teraz wrzucać do naszego brzucha śmieciowe jedzenie. Potraktujmy dietę ryżową, jako początek nowej drogi dietetycznej. Na wiosnę i lato ograniczmy mięso, a wzbogaćmy naszą kuchnię w zboża (głównie kasze) i gotowane warzywa, dodając niewielkie ilości surowych warzyw i owoców oraz zdrowych tłuszczy. Wiecie, że według dietetyki chińskiej pełne ziarna zboża w postaci kasz powinny stanowić aż 70% naszej diety, a warzywa 15%. Pozostałe składniki pokarmowe dostarczać musimy w znacznie mniejszych ilościach, mięso i ryby ograniczać do 5%.

I słów jeszcze kilka o reakcjach organizmu na oczyszczanie. Nasza skóra sygnalizuje obciążenie organizmu złogami poprzez brzydkie zapachy, wysypkę, pryszcze, czy różnego rodzaju egzemy. Przykre objawy związane z kuracją odtruwania i oczyszczania organizmu z toksyn, są normalne, choć występują tylko o części osób. Są one jednak dobrze znane w medycynie naturalnej jako reakcja ozdrowieńcza – nazywa się je też HREX’em – to tzw. reakcja Jarisha- Herxheimera. Objawem reakcji Herxheimera jest pogorszenie symptomów choroby. A więc kochani, proponuję zagryść zęby i zrobić coś dla swojego organizmu i samego siebie.

Detoks

Po oczyszczeniu warto „wyremontować” wątrobę, aby ta skuteczniej neutralizowała toksyczne związki obecne w naszym codziennym otoczeniu czy pożywieniu. Tutaj pomocny będzie np. ostropest, morele Umeboshi czy kuzu. Sposoby na dalsze oczyszczanie organizmu, które mogą stanowić kontynuację diety ryżowej opiszę Wam następnym razem.

Pozdrawiam,

Patrycja

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

  1. Ciekawy artykuł, a porady godne zastosowania 🙂

    Jeśli chcecie pogłębić wiedzę na temat detoksu organizmu, zapraszam Was na darmowe webinarium “Wiosenne oczyszczenie organizmu” dnia 16.04. o godzinie 20.30 (środa).
    Dowiecie się, jak usunąć toksyny z ciała, by cieszyć się zdrowym organizmem 🙂
    Szkolenie poprowadzi uznana dietetyk i doktor medycyny Ałła Bazarova.
    Webinarium znajduje się pod adresem: http://bit.ly/T7dS1D.
    Do zobaczenia 16.04. o godzinie 20.30!

  2. Refleksolog z Poznania

    Bardzo ciekawy artykuł, warto dodać w nim, że w detoksie organizmu bardzo mocno wspiera nas refleksologia wykonana w odpowiednim gabinecie, przez certyfikowanego i doświadczonego refleksologa. Bardzo cieszę się, że udało mi się trafić na ten blog, z pewnością zajrzę tu jeszcze nie raz!
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>