Ciało Eko-wiedza Kosmetyki Twarz zdrowie

Co w trawie piszczy, czyli popularne zabiegi kosmetyczne pod lupą

Liczne gabinety medycyny estetycznej kuszą nas rozmaitymi zabiegami kosmetycznymi, które mają nas upiększyć, zatrzymać czas i sprawić byśmy czuły się jak gwiazdy filmowe. Obietnica wiecznej młodości. Tylko czy ten „Eliksir młodości” nie okaże się de facto dobrowolnie zażytą trucizną?

W grudniu 2013 w naszym Showroomie odbyło się bardzo interesujące spotkanie z przedstawicielkami polskiej  marki kosmetyków organicznych EiEi. Celem spotkania było zapoznanie naszych gości z wyjątkowymi produktami tej marki, jak również rozbudzenie świadomości w zakresie stosowania kosmetyków naturalnych. Spotkanie przybrało formę panelu dyskusyjnego, a naszym ekspertem była Kasia Jasińska, pomysłodawczyni i twórczyni formuł produktów EiEi, osoba o dużej wiedzy laboratoryjnej. Relację z tego spotkania podzieliłam na dwie części. W pierwszej przedstawiłam Wam ideę pielęgnacji skóry według EiEi oraz ich wiodące produkty. W drugiej części odniosę się natomiast do zwiększenia świadomości w zakresie konsekwencji popularnych zabiegów stosowanych w kosmetologii oraz składów popularnych kosmetyków.

Mezoterapia igłowa

Jak zapewniają specjaliści od kosmetologi, mezoterapia jest jednym z najskuteczniejszych i najpopularniejszych zabiegów estetycznych. Zabiegi kosmetyczne z wykorzystaniem mezoterapi igłowej reklamowane są jako skuteczna pielęgnacja skóry, która przywraca jej świeży, młody wygląd. W zależności od stanu i wymagań skóry, zabieg będzie poprawiał jej nawilżenie, uzupełniał niedobory witamin i minerałów, wspomagał mikrokrążenie, zwiększał napięcie i elastyczność skóry, redukując oznaki starzenia się.

zabiegi_mezoterapii_iglowej_4_opcje

Mezoterapia igłowa polega na aplikowaniu w skórę substancji leczniczych za pomocą mikronakłuć. Dzięki temu wnikają one do głębokich warstw – skóry właściwej lub tkanki podskórnej – na głębokość około 0,5-4 mm. Pokonywanie barier naskórka, pozwala na wtłoczenie substancji głębiej, tak, by uzyskane efekty były jak najszybsze i najbardziej spektakularne. Zabieg może być wykonany na kilka sposobów:

  • za pomocą igły i strzykawki – co pozwala na podanie większej ilości preparatu w miejscach szczególnie wymagających np. w obrębie głębokich zmarszczek (tworzy się tzw. depozyty). Tu, najważniejszą rolę odgrywa wprawna ręka lekarza wykonującego zabieg;
  • za pośrednictwem specjalnego aparatu (pistoletu), który wzbogacony w specjalny automatyczny tryb pracy, zapewnia jednakowe podanie preparatu w obrębie całej partii skóry;
  • za pomocą tzw. rollera – dysku z mikroigłami zainstalowanymi na rolce, co pozwala uzyskać około 500 tys. mikro-kanałów w ciągu 5 minut. Zastosowanie wybranego koktajlu pielęgnacyjnego, zapewnia głęboką penetrację substancji aktywnych w głąb skóry;

Substancjae aktywne najczęściej stosowane w mezoterapii:

  • kwas hialuronowy – działa nawilżająco, poprawia napięcie i elastyczność skóry;
  • pirydoksyna – wzmaga syntezę kolagenu, przyspiesza spalanie tłuszczy, zapobiega łysieniu;
  • kwas liponowy – silny antyoksydant, działa odmładzająco i przeciwzapalnie;
  • minerały m.in. krzem, miedź, cynk, magnez – wzmacniają tkankę łączną skóry, zwiększają syntezę kolagen
  • kwas askorbinowy – działa przeciwstarzeniowo, zwiększa syntezę kolagenu, wzmacnia naczynia krwionośne, rozjaśnia skórę;
  • biotyna – działa przeciwtrądzikowo i przeciwłojotokowo, przeciwdziała wypadaniu włosów;
  • krzemionka – regeneruje tkankę łączną skóry, zwiększa syntezę kolagenu i elastyny;
  • dexpantenol – wzmacnia mieszki włosowe, nawilża, łagodzi podrażnienia,
  • wyciąg z nostrzyka żółtego i rutyny – poprawiają mikrokrążenie, wzmacniają naczynia włosowate, działają przeciwobrzękowo;
  • wyciąg z wąkroty azjatyckiej – działa odmładzająco, odbudowuje włókna kolagenowe;
  • wyciąg z karczocha – przyspiesza spalanie tłuszczy, działa antycellulitowo;
  • L-karnityna – bierze udział w procesach lipolizy i wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej;
  • kofeina – wspomaga spalanie tłuszcz

mezoterapia_igowa

Katarzyna Jasińska jest zdecydowaną przeciwniczką tej popularnej metody, gdyż podczas zabiegu przerwane zostają warstwy skóry i przestrzenie komórkowe. W konsekwencji  tworzą się pozornie  niewidoczne mikrozrosty. Po całych seriach zabiegów, dodatkowo regularnie powtarzanych i traktowanych jako standardowy sposób na pielęgnację skóry ilość takich mikrozrostów rośnie po każdym zabiegu. Przy tak dużej ilości mikrozrostów nie ma szans by skóra z czasem nie uległa deformacji, np. w postaci „uśmiechu Jokera” lub też pojawią się martwe obszary twarzy, czyli uzyskamy efekt braku mimiki twarzy.

Ostrzykiwanie botoksem

Według Katarzyny Jasińskiej jeszcze gorsze konsekwencje niesie za sobą ostrzykiwanie się botoksem. Pomijając kwestię tworzenia się mikrozrostów i deformacji skóry, botoks to trucizna, z którą nasz organizm sobie nie radzi i której nie wydala. Po wstrzyknięciu krąży więc ona po naszym organiźmie zatruwając go od środka.

Bo czym właściwie jest botoks? To toksyna botulinowa lub inaczej jad kiełbasiany lub botulina należąca do neurotoksyn i będąca jedną z najsilniejszych znanych nam toksyn. I to wlaśnie ta toksyna jest obecnie najpopularniejszą i najskuteczniejszą formą usuwania zmarszczek mimicznych z górnej części twarzy (kurze łapki, zmarszczki palacza oraz tak zwana lwia zmarszczka, czyli bruzdy między brwiami). Co gorsze jest zabiegiem prewencyjnym, czyli ostrzykują się już młode osoby, by prewencyjnie zapobiec pojawieniu się pierwszych zmarszczek. Zabiegi z użyciem botoksu polegają na wstrzyknięciu małych dawek preparatu w kilka precyzyjnie wybranych miejsc na twarzy. Dzięki botoksowi impulsy nerwowe przepływające z mózgu do wybranych tkanek mięśniowych zostają zablokowane, w efekcie mięśnie mimiczne nie pracują oraz nie tworzą się zmarszczki.

Wygładzaniem skóry na twarzy zajmują się głównie chirurdzy plastyczni, chirurdzy specjalizujący się w medycynie estetycznej oraz dermatolodzy. W ostatnich latach powstała masa salonów oferujących zabiegi „jadem kiełbasianym” więc i sam zabieg z botoksu stał się bardzo popularny. Czy warto dobrowolnie zatruwać nasz organizm od środka tak silną trucizną, tylko po to by usunąć oznaki upływu czasu ? Każdy z nas musi sam sobie odpowiedzieć na to pytanie.

botoks

Groźny Bisfenol A

W znanych drogeriach wszystkie półki, na których stoją kosmetyki są podświetlane od góry mocnym światłem. Efektem ubocznym takiej wielogodzinnej ekspozycji jest nagrzanie się opakowania. A czy mamy pewność, że plastikowa buteleczka lub pudełko nie zawiera w swoim składzie Bisfenolu A, który po podgrzaniu przenika z opakowania do jego zawartości, czyli np. bardzo drogiego kremu prestiżowej marki? Gdy taki krem nałożymy na skórę, jego składniki przenikną do naszego krwiobiegu. Musimy bowiem pamiętać, że składniki kremów chemicznych (czyli tych dostępnych w drogeriach) przenikną zawsze na 100% do naszego krwioobiegu, gdyż inaczej nasza skóra nie napięłaby się tak szybko. I musimy też wiedzieć, że nasz organizm rozpoznaje polimer Bisfenol A jako hormon tarczycy i umożliwia mu swobodne wejście do naszego organizmu. Czy wiecie, że bardzo trudno odnaleźć na opakowaniu plastikowym informację czy zawiera ono w swoim składzie Bisfenol A czy nie? Producent kosmetyków nie ma również możliwości uzyskania takiej informacji. Jedynie Niemcy są bardzo rygorystyczni pod tym względem i podają specyfikacje dla opakowań, pilnując jednocześnie by nie zawierały one bisfenolu A. Kupując nawet ekologiczne kosmetyki certyfikowane nie mamy gwarancji, że w składzie opakowania nie ma Bisfenolu A? Wiec chociaż nie kupujmy kremów podgrzewanych oświetleniem na sklepowych półkach.

 Produkty rafinowane

Katarzyna Jasińska przestrzega też przed produktami rafinowanymi, które jej zdaniem są szkodliwe dla skóry: zapychają ją uniemożliwiając oddychanie. Produkty rafinowane (oleje, masła) mają prawo do wywołania reakcji obronnej skóry w postaci wyprysków skórnych. Gorzej jeżeli nas nie „wypryszczy”, bo wtedy oznacza to, że komórki skórne są spuchnięte, a jest to proces nieodwracalny i przekłada się na narządy wewnętrzne. Pamiętajmy więc, by zawsze szukać olei i maseł nierafinowanych. W szczególności należy uważać przy zakupie masła karite/ masła shea. Na rynku jest teraz na nie wielki boom, lecz w przeważającej większości jest to masło właśnie rafinowane. Jak je rozpoznać? Musimy zdać się na naszą wiedzę, gdyż nie ma prawnego obowiązku informowania Klienta czy produkt był rafinowany czy też nie. Prawdziwe, surowe masło karite po prostu śmierdzi. Niestety. I ma żółtawo-beżowy kolor. Masło, które jest białe z pewnością zostało poddane procesowi rafinacji.

masło karite

Skóra – nasz największy organ

Nasz organizm to idealne samoregulujące się narzędzie. Trzeba tylko umieć się w nie wsłuchać i dostroić do jego potrzeb. Trzeba wsłuchać się w naturę i zespolić się z nią. Nasz organizm sam wytwarza np. kwas hialuronowy i możemy go uzupełniać w sposób organiczny, nieinwazyjny stosując roślinny kwas hialuronowy do codziennej pielęgnacji.

Pamiętajmy, że skóra jest prostym organem i to naszym największym organem. Krem chemiczny zawsze wejdzie głęboko przez naczynia włosowate i będzie krążył po organizmie nie wiadomo jak długo i z jakimi konsekwencjami. Parabeny na przykład kumulują się w węzłach chłonnych wywołując m. in. raka piersi. Krem organiczny, nawet jeżeli nas uczuli, to uczulenie zejdzie najpóźniej po 7 dniach, bez większej szkody dla całego organizmu. Produkty organiczne nie wprowadzają chemii do naszego organizmu, nawet gdy nas poważnie uczulą. Po prostu organizm da na znak, że ten składnik nam nie służy. Organiczne produkty można też zjeść, chociaż nie są smaczne. Jest to zgodne z regułami Ajurwedy, która głosi, że na skórę nakładamy tylko to, co możemy zjeść.

Podczas procesu przestawiania się na produktu organiczne musimy pamiętać by dać naszej skórze okres przejściowy i przygotować się na bunt z jej strony. Okres przejściowy to wzmożona produkcja serum, wypryski lub przesuszenie warstwy rogowej naskórka. Jednak gdy przetrwamy ten okres detoksu, nasza skóra zacznie funkcjonować zgodnie z własnym rytmem i sama będzie regulowała swoja gospodarkę. A gdy już będziemy długo stosować jedynie pielęgnację naturalną, nasza skóra wytworzy mechanizmy obronne i nie będzie przyswajać już chemicznych składników. Jak to się objawi? Otóż krem nam się nie wchłonie, będzie się „maział” i wcześniej czy później trzeba go będzie zetrzeć lub lepiej zmyć.

Czy kosmetyki organiczne są skuteczne w walce z upływem czasu?

Jak najbardziej tak, pod warunkiem, że będziemy stosować aktywne składniki roślinne, a nie tylko olej ze słodkich migdałów czy masło karite. Karite leczy skórę, ma działanie przeciwzapalne, ale nie zadziała nam przeciwzmarszczkowo. Ale już np. masaż olejem Inca Inchi wzbogaconym w peptydy z awokado przywraca gęstość skóry aż o 64%  (badanie na próbie 1800 kobiet w wieku 35-60 lat).

Jednakże w naturalnej pielęgnacji musimy patrzeć na skórę holistycznie. Ważne jest też odżywienie organizmu na poziomie komórki. Musimy wprowadzić synergię dobrego jedzenia, ćwiczeń i kosmetyków organicznych.

To od nas zależy na co się zdecydujemy: czy na życzliwe podejście do naszej urody i kompleksowe dbanie o sprawność naszego ciała i ducha, czy też pragniemy szybkiego efektu i poczucia bezpieczeństwa, które dają chemiczne składniki. Pamiętajmy jednak, że można żyć ograniczając chemię w swoim otoczeniu.

A czy wiecie, że popularne pieluszki jednorazowe dla dzieci są nasączane SLSami, które przez węzły chłonne przechodzą do krwioobiegu dziecka, gdyż ulatniają się pod wpływem uryny dziecka? Straszne, prawda? Czy widzicie teraz te tony zużytych „pampersów”?

Opracowano na podstawie:

Wiedza przedstawiona przez Katarzynę Jasińską  z EiEi Organic Cosmetics.

http://www.rossnet.pl/Artykul/Co-nalezy-wiedziec-o-mezoterapii-iglowej,197565

http://www.botox.biz.pl/

Patrycja

Kilka słów o autorze

Przede wszystkim jestem kobietą. Uwielbiam rozkoszować się zapachem i konsystencją kosmetyków otulających moje ciało i lubię kryć drobne niedoskonałości delikatnym makijażem mineralnym. Stawiam na naturalność w wyglądzie i w składzie tego, co nakładam na swoją skórę. Patrzę holistycznie na swoją osobę i przywiązuję ogromną wagę do pielęgnacji wewnętrznej mojego organizmu. Skóra jest przecież odzwierciedleniem tego, co dzieje się głęboko w środku nas. Dlatego dbam o to co jem i stosuję ekologiczne suplementy diety. Zakupy robię na targach i w sklepach ekologicznych. Biegam i jeżdżę na rowerze. Dbam o środowisko naturalne. Segreguję śmieci i używam tylko biodegradowalnych środków czystości. Jestem też mamą dwóch wspaniałych chłopców: Kuby i Bartka. Z pasji do ekologii i uwielbienia wszystkiego co zdrowe stworzyłam sklep Organeo. Tutaj na Organeoblog.pl chcę dzielić się z Wami swoim kilkuletnim doświadczeniem i wiedzą na temat zdrowia i urody w duchu eko.

Pozostałem wpisy:

  1. Ja mam 35 lat i chodzę do Dr.Legrand, bo uważam że te zabiegi naprawdę mi pomogły i widzę rezultaty w nawilżeniu skóry 🙂 Bardzo przemili lekarze no i jak dla mnie odpowiednie pieniądze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>