Kosmetyki Twarz

Antyoksydacyjne serum z kwasem alfa liponowym na bazie oleju Khadi

Miało być z witaminą C, ale mam niestety tylko jej wersję rozpuszczalną w wodzie – a więc niestabilny, zwykły kwas askorbinowy. Nie chcąc więc komplikować serum, które z założenia miało być bardzo proste do wykonania, zrezygnowałam z robienia emulsji. Ale, jeśli macie olejową wersję witaminy C, śmiało możecie nią wzbogacić ten przepis.




Choć, tak szczerze mówiąc, ja jestem raczej zwolenniczką kwasu alfa liponowego niż witaminy C w kosmetykach. Jest on antyoksydantem silniejszym, podobno, stukrotnie od witaminy C, a dodatkowo daje skórze szereg korzyści, m. in. skutecznie chroni przed wpływem promieniowania UV, rozjaśnia skórę, działa silnie przeciwzapalnie oraz przeciwzmarszczkowo. Ze względu na swoją budowę bardzo łatwo przenika do wnętrza skóry (tak, skóry, nie tylko naskórka!), gdzie jest przekształcany w bardziej aktywną jego formę –  w kwas dihydroliponowy mający moc regenerowania naturalnych antyoksydantów – wit E, C, glutationu i ubichinonu.


Oczywiście ma to duże znaczenie dla skóry ponieważ ekspozycja na UV uszkadza przede wszystkim ubichinon i witaminę E, jak również witaminę C, a następnie wpływa na inne antyoksydanty znajdujące się w skórze. Regeneracja tych głównych antyoksydantów błony i cytozolu rozpoczyna kaskadę ochronną. 

Dlatego zamiast zapodawać sobie witaminę C tam, gdzie została zniszczona działaniem wolnych rodników, wolę sobie ją zregenerować. I zapobiegać działaniu wolnych rodników.


Choć, oczywiście doceniam walory preparatów z witaminą C i dobrze rozumiem modę na sera przeróżne z jej dodatkiem – są proste do wykonania i dostępne dla wszystkich, a dodatkowo można zrobić wersję zarówno olejową jak i wodną takiego serum, choć opcja olejowa jest zwyczajnie skuteczniejsza, trwalsza i wnika głębiej w naskórek.

Jednak w przypadku serum z witaminą C wolę gotowca z Kolorowki o bogatszym składzie.


Kwas alfa liponowy to mój ulubieniec, tuż obok glukonolaktonu. Uwielbiam łączyć oba kwasy w codziennej pielęgnacji – glukonolakton w toniku, alfa liponowy jako dodatek do kremów i olejów. Dzięki takiemu kombo moja cera jest odporna na wieeeele czynników mogących potencjalnie przyczynić się do, mówiąc po ludzku, zasyfienia jej. 

Polecam zaopatrzyć się w jego zapas i wykonać sobie takie proste serum. 

 



Olejem bazowym w tym przepisie jest olejek z Khadi z białą lilią. Cudeńko! Mam takie trzy: z biała lilią, z fiołkiem i z różowym lotosem. Po olejkach z Orientany te są kolejnymi, które testuję i przyznaję, że bardzo się z tego typu mieszankami olejowymi polubiłam. Pięknie pachną i są mieszaniną bardzo sprytnie dobranych olejów w taki sposób, że zadowolą przeróżne rodzaje cer. 


Oczywiście, do swojego serum możecie wybrać taki olej, jaki Wam się podoba. Polecam jednak mieszanki typu właśnie Khadi lub Orientana dlatego, że działają bardziej kompleksowo niż czyste oleje i zwykle zawierają również dodatek takich olejów, które mają dużą zawartość witaminy E – a to fajnie współpracuje z kwasem alfa liponowym, a ponadto nie trzeba będzie naszego serum dodatkowo wzbogacać o tę witaminę.

W sklepie Organeo znajdziecie mnóstwo opcji olejowych do wyboru: KLIK!


Przepis na serum antyoksydacyjne z kwasem alfa liponowym:

 

 



Oba składniki macie podlinkowane do sklepów, z których pochodzą.

Ja dzisiaj zużyłam cały olejek Khadi (10 ml) + resztki innych olejków, które czekały na wykończenie, m.in. czysty olej arganowy i olejek z szafranem z Orientany. Nie wyszło mi równo 20 gramów, dlatego odpowiednio zmniejszyłam ilość kwasu alfa liponowego (którego i tak sypnęłam od serca. A co będę sobie żałować).


W olejku Khadi mamy całe bogactwo olejów, olejków i ekstraktów roślinnych:


SKŁAD: Oryza sativa oil (olej ryżowy), Sesamum indicum oil(olej z sezamu indyjskiego), Helianthus annuus oil (olej słonecznikowy), Lilium polyphyllum (lilia), Hemidesmus indicus (Sarsaparilla), Glycyrrhiza glabra (lukrecja), Convolvulus alsinoides, Emblica officinalis (amla), Pogostemon cablin (Patchouli), Tocopheryl acetate (witamin E), Onosma hispidum, Commiphora myrrha (mirt),Linum usitatissimum (len zwyczajny), Foeniculum vulgare (koper włoski),Prunus dulcis (Migdałowiec zwyczajny),Triticum vulgare (olej z kiełków z pszenicy), Daucus carota sativa (Marchew zwyczajna),Limonene

 


Dostajemy więc gotową mieszankę, pachnącą obłędnie, która sama w sobie ma silne działanie przeciwzmarszczkowe, przeciwzapalne i silnie nawilżające. 

Główny składnik aktywny tej mieszanki, a więc ekstrakt z białej lilii ma uniwersalny wpływ na skórę.  Zawiera olejki eteryczne, flawonoidy, karotenoidy, linalol, terpineol, alkohol fenyloetylowy, kwas octowy, kwas benzoesowy, kwas propionowy i cynamonowy, dlatego doskonale wybiela skórę, wspomaga jej regenerację, ma działanie antyseptyczne i nawilżające. Pomaga wygładzić nierówną pigmentację skóry, rozjaśnia, zapobiega powstawaniu plam, łagodzi podrażnioną skórę. Biała lilia jest również znana ze właściwości ochronnych i zmiękczających skórę, dlatego kosmetyki zawierające ekstrakt z lilii białej są odpowiednie dla skóry wrażliwej.

Wielką zaletą tego typu mieszanek, jakie oferuje Khadi i Orientana, jest fakt, że cudownie się wchłaniają – u mnie niemalże do matu. A w połączeniu z żelami są nie do wykrycia na twarzy.


Wykonanie serum polega na wsypaniu odmierzonej ilości kwasu do odmierzonej ilości oleju. Kwasu ma być w gotowym kosmetyku stężenie maksymalne 5%. A skoro ma to być serum, polecam te pięć procent i nie mniej sobie odmierzyć.

 



Nie trzeba miksować mieszadełkiem, całkowicie wystarczy zamieszanie bagietką. W opisach kwasu alfa liponowego wyczytacie, że należy go rozpuszczać w tłuszczach lekko podgrzanych. Zwykle nie napisano dlaczego, więc Wam powiem – aby się szybciej rozpuścił. Niestety, po wystudzeniu owe 5% kwasu w oleju i tak, i siak osiądzie na dnie tworząc zawiesinę, inaczej modnie zwaną “dwufazówką”. 


Podgrzanie zwykłego oleju sezamowego być może jeszcze by przeszło u mnie, ale mieszanek typu Khadi podgrzewać zakazuję. Nawet lekko. Szkoda ekstraktów ziołowych, witamin i olejków eterycznych, które na podgrzewaniu bardzo cierpią. Kwas alfa liponowy rozpuści się… prędzej czy później. Polecam więc wykonać sobie to serum wieczorem, zostawić w spokoju na noc i wstrząsać przed każdym użyciem.

Kryształki kwasu będą wyczuwalne pod palcami, ale po masażu magicznie znikają – rozpuszczają się pod wpływem ciepła palców i już nie krystalizują ponownie, wciągnięte do naskórka i głębiej.


Serum na datę ważności taką, jak olej użyty do jego zrobienia. Nie trzeba go dodatkowo konserwować gdyż nie dodaliśmy do niego fazy wodnej ani składników białkowych. Nie trzeba również dodawać witaminy E, gdyż ta jest już w naszej mieszance Khadi. 

 



Jak stosować?


Jak Wam najwygodniej 😉 Ideałem byłoby stosowanie tego serum rano, pod makijaż – skoro jest to silny antyoksydant. Niektóre cery, w tym moja (mieszana), będą w stanie wchłonąć ten lekki olej niemalże do matu. Wiem jednak, że znakomita większość z Was olejów na twarzy, zwłaszcza w dzień, nie zdzierży, dlatego tym z Was polecam mieszanie kilku kropli tego serum na dłoni z odrobiną żelu borowinowego, żelu siarczkowego czy żelu hialuronowego. Podlinkowane są, klikać po więcej info 🙂

Po zmieszaniu serum z żelem na dłoni powstanie mleczna, leciutka emulsja, która po wklepaniu w skórę zostawia ją całkowicie matową i supernawilżoną. Taka mieszanka z żelem sprawi, że cera nie będzie prawdopodobnie potrzebowała żadnych dodatkowych produktów do nawilżenia.


Można je również stosować solo wieczorem, choć sugeruję po wklepaniu serum nałożyć na twarz swój krem na noc dodatkowo. Odnoszę wrażenie, że same oleje w pielęgnacji – nawet z dodatkiem kwasu alfa liponowego – to zbyt mało. 


Kilka kropli serum można też sobie dodać do oliwki do ciała. Ciało też potrzebuje porządnego nawilżenia, szczególnie pewne konkretne obszary ciała – nogi po goleniu, dekolt z biustem, które wiecznie muszą być pielęgnowane, szyja czy zapominane plecy. Skóra po zastosowaniu tego serum jest jedwabiście gładka, bardzo przyjemna w dotyku i wyraźnie nawilżona. 


Pamiętajcie, aby mocno wstrząsnąć buteleczką przed każdym użyciem a samo serum delikatnie wmasować w skórę. 


Pozdrawiam

Arsenic

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>